16 MAJA – NIEDZIELA – POWRÓT DO DIECEZJI – ZAANGAŻOWANIE W DZIEŁA APOSTOLSKIE
Księdza Stefana Wyszyńskiego nie absorbowały jedynie zagadnienia katolickiej nauki społecznej. Żył też wszystkim, co zmierzało do integracji podzielonego przez zaborców kraju i narodu. Cieszył się z każdego sukcesu w odbudowie duchowej i gospodarczej siły Polski. Należał do tych pokoleń Polaków, które pamiętały zabory, obce szkolnictwo, czas I wojny światowej, pamiętały i osobiście prze-żyły prawdziwy cud odzyskania niepodległości, a niedługo po tym ogromnego zagrożenia dla Polski i Europy, jakie nadchodziło ze Wschodu. Osobiście przeżywał inwazję bolszewizmu i komunizmu na Zachód. Pamiętał, że zapędy te niespodziewanie zatrzymano na linii Wisły, nie bez cierpień i ofiar wielu rodaków. Nie dziwi więc to, że w 10-lecie tamtego wydarzenia, zaraz po powrocie do kraju, przyjechał do Poznania, by w dniach od 25 do 29 czerwca 1930 r. uczestniczyć w Pierwszym Krajowym Kongresie Eucharystycznym. Wcześniej, w styczniu tego samego roku, uzyskano w Poznaniu pozwolenie na budowę pomnika Najświętszego Serca Jezusowego, mającego stanowić wotum narodu za dar niepodległości.
Choć sam pomysł budowy pomnika powstał również w Poznaniu, na zorganizowanym w 1920 r. Zjeździe Katolickim, to właśnie dopiero teraz przystąpiono do realizacji postanowienia. Zatem nie mogła być tuzinkową dla księdza Wyszyńskiego i rzeczywiście taką nie była, inicjatywa Episkopatu Polski pod przewodnictwem księdza prymasa Augusta kard. Hlonda, zmierzająca do skupienia Polaków wokół tajemnicy Ołtarza, wokół Chrystusowego Serca. Biskupi polscy traktowali wspomniany kongres bardzo poważnie. Po raz pierwszy bowiem po odzyskaniu niepodległości Ojczyzny, właśnie w grodzie Przemysława, wspólnie chciano ożywić troskę o odrodzenie szacunku do sakramentu Miłości, wskazać prawdziwe źródła odnowy ducha. Przez poprzednie dziesięciolecia, w niektórych regionach kraju, zgodnie z panującą wtedy polityką zaborców, dostęp do kościołów i Eucharystii był celowo ograniczany. Zaborcy obawiali się skupiania Polaków wokół Eucharystii, jej ogromnego wpływu na duchową autonomię i siłę człowieka, prowadzącą nierzadko do powstańczych zrywów. Lęk przed związkiem Narodu z Eucharystią i Kościołem doprowadził później do kasaty zakonów.
Jeśli chodzi zaś o miejsce kongresu, to Poznań był szczególnym miastem. To tutaj wybuchło zwycięskie powstanie wielkopolskie, a samo miasto było stolicą ziem, tzw. historycznej kolebki polskiej państwowości. Ożywiony nowymi siłami i doświadczeniami wrócił ksiądz Stefan do Ojczyzny. Po krótkim pobycie w małej, wiejskiej parafii w Przedczu, podjął obowiązki wicekustosza parafii katedralnej we Włocławku. We wrześniu biskup ordynariusz mianował go profesorem seminarium duchownego. Zaczął więc prowadzić wykłady z historii etyki katolicko-społecznej, socjologii, ekonomii katolicko-społecznej, prawa kanonicznego i zasad funkcjonowania Akcji Katolickiej. Równolegle otoczył duszpasterską opieką robotników Włocławka. To nie był jednak koniec zaangażowania i aktywności księdza Wyszyńskiego. W październiku został dyrektorem Diecezjalnych Dzieł
Misyjnych, sekretarzem dawnego swego liceum im. Piusa X oraz sekretarzem miesięcznika Ateneum Kapłańskiego. Miesiąc później wybrano go na prezesa Chrześcijańskiego Uniwersytetu Robotniczego, tzw. chur-u.
Prowadził spotkania i wykłady o tematyce społecznej dla środowiska robotniczego. Współpracował też z Chrześcijańskimi Związkami Zawodowymi. Pod koniec roku 1930 r., razem z wszystkimi kapłanami dzielił radość z zatwierdzenia przez znanego sobie papieża Piusa XI, Statutu Akcji Katolickiej. Zredagowany przez prymasa Hlonda polski statut zyskał w Kościele, obok statutu włoskiego, najwyższą rangę prawną.
Maryjo, uproś wszystkim naszym rodakom gorącą miłość do Chrystusa przychodzącego w sakramentach świętych. Ucz nas owocnego uczestnictwa w Eucharystii oraz nabożnego przyjmowania Komunii Świętej

Dodaj komentarz