maj 18

CO PIERWSZE – KOMUNIZM CZY WOJNA?

18 MAJA – WTOREK – CO PIERWSZE – KOMUNIZM CZY WOJNA?

Czy ksiądz S. Wyszyński przypuszczał, że Opatrzność Boża powoli przygotowuje go do przyszłej roli negocjatora między rządem komunistycznym i niezależnymi związkami zawodowymi? Czy zdawał sobie sprawę, że przedwojenne doświadczenie w zakresie prac w środowisku robotniczym i związkowym będzie aż tak przydatne? Czytaj dalej

maj 17

PRACOWITE LATA 30.

17 MAJA – PONIEDZIAŁEK   –  PRACOWITE LATA 30.

Po powrocie do Włocławka rzucił się ks. dr S. Wyszyński w wir licznych prac. Aż trudno uwierzyć, że kiedyś o mały włos nie byłby dopuszczony do święceń kapłańskich. Dawne problemy zdrowotne ucichły. Czy mógł być bierny, gdy w całym kraju panował duch troski o nadrobienie wszelkich zaległości kulturowo-gospodarczych? Dla niego, jako kapłana, niezwykle ważne było rozumne i ewangeliczne podejście do oceny wszelkich zmian zachodzących tak w samym społeczeństwie, jak i w jego zbiorowej świadomości. Chciał także zapobiegać wszelkim zaistniałym zagrożeniom dla chrześcijańskiego sumienia. To właśnie tłumaczy jego osobistą mobilizację do poza – seminaryjnej działalności. Redagując miesięcznik „Ateneum Kapłańskie”, w pierwszej kolejności podejmował tematy uwzględniające najpilniejsze wyzwania swoich czasów. Wśród opublikowanych artykułów były takie jak: Myśl katolicka wobec nieładu w gospodarstwie międzynarodowym, Główne podstawy przebudowy ustroju społecznego, czy też: Społeczeństwo i prasa w wychowaniu młodzieży. Czytaj dalej

maj 16

POWRÓT DO DIECEZJI – ZAANGAŻOWANIE W DZIEŁA APOSTOLSKIE

16 MAJA – NIEDZIELA  –  POWRÓT DO DIECEZJI – ZAANGAŻOWANIE W DZIEŁA APOSTOLSKIE

Księdza Stefana Wyszyńskiego nie absorbowały jedynie zagadnienia katolickiej nauki społecznej. Żył też wszystkim, co zmierzało do integracji podzielonego przez zaborców kraju i narodu. Cieszył się z każdego sukcesu w odbudowie duchowej i gospodarczej siły Polski. Należał do tych pokoleń Polaków, które pamiętały zabory, obce szkolnictwo, czas I wojny światowej, pamiętały i osobiście prze-żyły prawdziwy cud odzyskania niepodległości, a niedługo po tym ogromnego zagrożenia dla Polski i Europy, jakie nadchodziło ze Wschodu. Osobiście przeżywał inwazję bolszewizmu i komunizmu na Zachód. Pamiętał, że zapędy te niespodziewanie zatrzymano na linii Wisły, nie bez cierpień i ofiar wielu rodaków. Nie dziwi więc to, że w 10-lecie tamtego wydarzenia, zaraz po powrocie do kraju, przyjechał do Poznania, by w dniach od 25 do 29 czerwca 1930 r. uczestniczyć w Pierwszym Krajowym Kongresie Eucharystycznym. Wcześniej, w styczniu tego samego roku, uzyskano w Poznaniu pozwolenie na budowę pomnika Najświętszego Serca Jezusowego, mającego stanowić wotum narodu za dar niepodległości. Czytaj dalej