Św. Stanisław Kostka czy miał następców?

Patron całkiem nowoczesny

Papież Franciszek w orędziu na Światowe Dni Młodzieży w Polsce, którym przyświecała idea Ośmiu Błogosławieństw, poleca by młodzi naśladowali ludzi ducha Miłości Bożej. Zasugerował by naśladować Frassatiego w czynieniu dzieł miłosierdzia. „Chciałbym zasugerować wam, jak w konkretny sposób, możemy być narzędziem tego samego Miłosierdzia względem naszych bliźnich – pisze Papież Franciszek. „Pier Giorgio był młodzieńcem, który zrozumiał, co znaczy mieć serce miłosierne, wrażliwe na najbardziej potrzebujących. Ofiarowywał im o wiele więcej niż dary materialne, dawał samego siebie, poświęcał czas, słowa, zdolność słuchania. (…) Służył ubogim z wielką dyskrecją, nigdy się z tym nie obnosząc. (…) Wyobraźcie sobie, że w przeddzień swojej śmierci, ciężko schorowany, udzielał wskazówek dotyczących sposobu pomagania jego pokrzywdzonym przyjaciołom.

Żył zaledwie 24 lata, ale to wystarczyło, aby dojść do świętości. Nazwany przez Ojca Świętego Człowiekiem ośmiu błogosławieństw – kto to taki? Mowa o błogosławionym Piotrze Jerzym Frassati (po włosku Pier Giorgio Frassati).
Urodził się w Turynie we Włoszech w 1901r., i tam też zmarł 4 lipca 1925r. Był młodzieńcem silnym i wysportowanym. Chodził zawsze uśmiechnięty i radosny, bo tym który dawał mu siły był Pan Jezus. Bardzo ważna była dla niego Eucharystia, którą przyjmował codziennie. Zgodnie z ówczesnym zwyczajem poszczenia, do momentu przyjęcia Komunii Świętej, Błogosławiony często nic nie jadł aż do południa, kiedy uczestniczył we Mszy.
Jego wielkie miłosierdzie, jakie okazywał biednym i chorym przynosiło mu sławę w całym Turynie. Często widziano go z jakimiś paczkami, w których miał odzież, lekarstwa, żywność, zabawki i książki – wszystko dla ludzi potrzebujących. Jego miłość do bliźnich była tak wielka, że nie bał się opiekować ludźmi chorymi na zaraźliwe i śmiertelne choroby. Sam robił im zastrzyki, aplikował leki i obmywał. Nie było człowieka w Turynie, którego zostawiłby bez pomocy. Jeśli nie mógł pomóc od razu, to zapisywał adres biedaczyny w notesie i po kilku dniach przychodził do potrzebującego. Oto co powiedział o Nim jego Kolega:
Pewnego dnia usiłował przekonać mnie do uczestniczenia w dziele miłosierdzia „Świętego Wincentego”. Na przedstawiane przeze mnie trudności, że nie mam dość odwagi, by wejść do brudnych i cuchnących domów biedaków, gdzie mógłbym zarazić się jakimiś chorobami, z całą prostotą odpowiedział, iż nawiedzanie biednych jest nawiedzaniem samego Jezusa Chrystusa.
Frassati wspierał biednych także przez jałmużnę. Piotr choć pochodził z zamożnej rodziny był ubogi. Prawie wszystkie pieniądze które dostawał, przeznaczał na pomoc swoim przyjaciołom – ubogim. W Turynie, było dużo rodzin ubogich, więc Frassati często chodził pieszo lub jeździł tramwajami lub rowerem, choć miał swoje auto, zaś w pociągu jeździł trzecią klasą, by zaoszczędzić coś i Ich wesprzeć. Zdarzało się, że wracał do domu bez części garderoby, bo napotkał jakiegoś biedaka, który nie miał czym się okryć, więc oddawał mu marynarkę lub płaszcz.
Piotr Jerzy świetnie pływał, jeździł na rowerze, na nartach i konno. Jednak jego największą pasją była alpinistyka. żyjąc w pobliżu Alp często organizował wraz z koleżankami i kolegami, przez których był szczerze lubiany wyprawy na alpejskie szlaki, ściany i lodowce. Góry były dla niego wielką radością, miejscem gdzie kontemplował wielkość Stwórcy, gdzie zbliżał się do Boga. Nie wstydził się wiary. Często na górskim szlaku lub w pociągu rozpoczynał odmawiać na głos różaniec. Dołączali do niego towarzysze podróży. Widziano Go jak w czasie przejażdżki na koniu przystaje, zsiada z konia, w lewej ręce trzyma uzdę, a prawą ręką się żegna robiąc duży znak krzyża.
Frassati był zawsze pogodny i uśmiechnięty. Było w Nim coś co pociągało ludzi do Niego. Dlatego został nazwany przez przyjaciół Valanga di Vita to znaczy po włosku Lawina Życia.
Papież Franciszek ma dla młodzieży specjalną ofertę. „Bądźcie jak Frassati!” – wskazuje na ich rówieśnika. Relikwie bł. Pier Giorgia Frassati  przybyły do Polski, do Krakowa na Światowe Dni Młodzieży.

Prezent papieża Franciszka dla młodych

Pier Giorgio Frassati to postać fascynująca. Czterech papieży znajduje w nim dla młodych ludzi wzór do naśladowania. 24-letni student politechniki z Turynu jest przykładem, że świętość jest możliwa w każdym wieku, niezależnie od środowiska, w którym się wyrosło. Pier Giorgio Frassati kochał górskie wędrówki, radością, talentem oratorskim przyciągał swoich rówieśników, którym niósł Ewangelię. Szczególnie wrażliwy był na potrzeby ludzi biednych i pokrzywdzonych. Pomagając chorym, zaraził się chorobą Heinego-Medina.

Papież Benedykt XVI także kierował uwagę młodzieży na bł. Frassatiego. W orędziu przed XXVII ŚDM, które w 2012 r. odbywały się w diecezjach na całym świecie, opisywał bł. Frassatiego jako młodzieńca, który przepełniony był radością, chociaż doświadczał wielu prób i zranień. „Z pogodą ducha i radością poświęcał swe życie pełnej pasji służbie Chrystusowi i braciom. Będąc młody tak jak wy, z wielkim zaangażowaniem zdobywał formację chrześcijańską i dawał świadectwo wiary, proste i skuteczne – mówił  z kolei Benedykt XVI podczas spotkanie z młodymi w Turynie, w maju 2010 r. Polecał też czytać biografie bł. Frassatiego.

Istotne jest, że świadectwo życia Pier Giorgia Frassatiego zwracało szczególną uwagę, zanim został on ogłoszony przez Kościół Katolicki błogosławionym. Kardynał Gianbattista Montini, późniejszy Pawel VI, podkreślał że Frassati odpowiada swoim życiem na pytanie: „Jak być człowiekiem nowoczesnym i chrześcijaninem”.

Papież Jan Paweł  II jeszcze przed wyniesieniem Pier Gieorgia Frassatiego w 1990 r. na ołtarze, wskazywał go jako patrona młodzieży. „Zdumiewająca była wrażliwość Pier Giorgia Frassati na człowieka biednego,  na potrzebującego, na chorego. Może to jest szczególne wezwanie i wyzwanie pod adresem naszego pokolenia i naszych czasów: czasów, którym grozi znieczulica”  – mówił kard. Karol Wojtyła do młodzieży akademickiej w 1977 r. Przyznał też: „Także i ja w młodości doznałem dobroczynnego wpływu  jego przykładu i jako uczeń byłem pod wrażeniem mocy jego chrześcijańskiego świadectwa”.

Jan Paweł II powierzył wręcz młodzież bł. Frassatiemu. W Rzymie w 2001 r. do niosących krzyż ŚDM młodych ludzi zaapelował: „Starajcie się go poznać! Jemu powierzam wasze misyjne zaangażowanie”.

Zdaniem siostrzenicy bł. Frassatiego, nie jest przypadkiem że „Osiem Błogosławieństw” stało się tematem nadchodzących Światowych Dni Młodzieży w Polsce.  – Św. Jan Paweł II, właśnie w Swoim Krakowie mianował Pier Giorgia Człowiekiem Ośmiu Błogosławieństw, widać chciał, aby Pier Giorgio pomagał Mu w przekazaniu młodzieży z całego świata prawdy, iż świętość jest dostępna dla wszystkich i że tylko rewolucja miłości może rozpalić w ludzkich sercach nadzieję na lepszą przyszłość – mówi Wanda Gawrońska.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *